Anglicyzmy w języku polskim to wszelkie zwroty i słowa zapożyczone z języka angielskiego. Możemy wyróżnić anglicyzmy, które zachowały oryginalną pisownię, ale które odmieniają się przez przypadki jak polskie słowa (np. link – linka). Istnieją też anglicyzmy, których pisownia została spolszczona (np. computer – komputer).
Murzyn pochodzi od staropolskiego Malżin, a te od "maur" i oznacza czarnoskórego. Nie ma nic obraźliwego w tym. ~gosc # 2013-03-22. Murzyn pochodzi od słowa umożony czyli budny. Jednym słowem brudas. Jak by mnie ktoś tak nazwał to bym nie był zachwycony. mirnal # 2013-03-22. 'Słowianin' pochodzi od niewolnictwa (ang.)
Informacje zapisane w ciasteczkach są wykorzystywane w celach statystycznych, analizy ruchu i zapisywania ustawień. Dalsze korzystanie z serwisu z włączonym zapisem cookies oznacza zgodę na ich używanie i zapisywanie ich w Twojej przeglądarce. W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies.AKCEPTUJĘ
Licznik słów: Jak przeciwdziałać słowom w tekście. 1. Aby policzyć słowa, wklej tekst do naszego pola. 2. Nasz program policzy słowa i akapity. 3. Nasz licznik słów wyświetli wyniki w czasie rzeczywistym. 4. Gotowe, powiedz znajomym o naszym liczniku słów.
I ostatnia rzecz. W rozmowie nie można pisać wylgaryzmów - co niekiedy utrudnia opowiedzenie dowcipu, ale w slownku kurnika, można w wulgaryzmach wybierać i przebierać. A co, niech się młodzierz uczy jak się "poprawnie" mówi i pisze. Ale takie są skutki, jak ktoś za młodu w szkołę rzuca kamieniami :))))
Język polski jest bardzo bogaty. Niestety, coraz częściej wzbogacamy go o wulgaryzmy, zapominając, że nasz język ma masę słów i zwrotów, którymi możemy je zastąpić. Przypomnimy je Wam.
. Co rzeczywiście oznaczają słowa: czcionka, font i krój pisma. 2019/03/27 Komunikacja wizualna Fonty i czcionki interesują mnie ponieważ są przedmiotem mojej pracy, a w kwestii tych dwóch jest sporo do wyjaśnienia. Pomimo, że słowo czcionka w świecie cyfrowym jest coraz częściej akceptowane, to jednak wkrada się sporo innych nieporozumień. Nie jestem ortodoksem, purystką językową, a co najważniejsze nie jestem językoznawcą, wychodzę jednak z założenia, że język służy do komunikacji więc dotyczy nas wszystkich. Jeżeli o dobrej komunikacji mowa, to nikt nie zaprzeczy, że tym lepiej się komunikujemy, im częściej obracamy tymi samymi definicjami poszczególnych słów i pojęć. Niniejszy tekst jest moją notatką z poszukiwań odpowiedzi na pytanie czy słowo czcionka wykorzystywane w świecie cyfrowym było kiedykolwiek błędem językowym lub rzeczowym. Czy pochodzenie polskiej czcionki tak bardzo różni się od angielskiego font, że aż musieliśmy sobie to słowo zapożyczyć. Co rzeczywiście oznaczają słowa: czcionka, font i krój pisma. Podstawowe definicje fontu i czcionki Postanowiłam zacząć od definicji słów font i czcionka. Wyjaśnienie pierwszego możemy znaleźć w Wielkim słowniku wyrazów obcych pod redakcją prof. Mirosława Bańki. Font (Wielki słownik wyrazów obcych) rodzaj pisma dla komputera lub drukarki, o określonym kroju, rozmiarze i atrybucie (np. ‘pismo pogrubione lub pochylone; czcionka’).(1) Dla polskiej czcionki ciekawą definicję wraz z dużą ilością innych informacji znalazłam na stronie internetowej której autorem jest prof. Mirosław Bańko. Czcionka ( wygląd litery wygląd litery w druku pieczątka pieczątka, często metalowa, przypominająca kształtem kostkę, mająca na jednej ze ścian lustrzane odbicie litery lub innego znaku drukarskiego, które w druku daje właściwy kształt litery czy znaku.(2) Dodatkowo Poradnia Językowa Uniwersytetu Śląskiego w taki sposób interpretuje słownikową definicję słowa font. (..) wyrazy czcionka oraz font są wymienne, oba wyrażenia są zatem poprawne. (3) Teoretycznie na tym powinnam zakończyć poszukiwania. Wielki słownik wyrazów obcych jasno mówi, że czcionka jest synonimem słowa font. Możemy więc spokojnie tego słowa używać, gdy mamy na myśli program, który umożliwia używanie kroju pisma na komputerze. Chciałam jednak pójść o krok dalej i sprawdzić, dlaczego w ogóle słowo font przedostało się do języka polskiego, czym różni się od czcionki i dlaczego wiele osób uważa, że słowo font jest zdecydowanie bardziej poprawne i adekwatne. Do rozwikłania tej zagadki przydałby się słownik języka angielskiego. Skorzystałam z internetowego wydania Oxford Dictionaries. Definicja jest jednak bardzo zwięzła, dlatego postanowiłam zacytować jeszcze definicję z podręcznika do typografii Typography w wersji angielskiej oraz dodatkowo definicję z angielskiej Wikipedii. Font (Oxford Dictionary) A set of type of one particular face and size.(4) Font (Wikipedia) In metal typesetting, a font was a particular size, weight and style of a typeface. Each font was a matched set of type, one piece (called a "sort") for each glyph, and a typeface consisting of a range of fonts that shared an overall design.(5) Font (Książka „Typography”) A font (or fount) is the physical means used to create a typeface, be it computer code, lithographic film, metal or woodcut.(6) Zanim zacznę dokładnie interpretować powyższe definicje, konieczne jest jeszcze wyjaśnienie znaczenia słowa type. Posłużę się tutaj definicją frazy movable type (czcionka ruchoma - bo taka nas tutaj interesuje). Movable type (Oxford Dictionary) An individually cast piece of type. Also: such pieces collectively; the system of printing which uses type of this kind.(7) Powyższe definicje mówią dokładnie tyle, że angielski font to zestaw czcionek danego kroju pisma o określonym rozmiarze, grubości i stylu. Type znaczy dokładnie tyle co polska pojedyncza czcionka (materiał zecerski). Choć w języku angielskim słowo type jest używane również w znaczeniu „pismo, pisać, litery”.(8) Movable type to czcionka ruchoma. W języku polskim nie funkcjonował odpowiednik słowa font. To, co w angielskim było fontem, u nas było zestawem czcionek o określonym stopniu pisma, mieszczących się w jednej przegrodzie kaszty. Kaszta to taka szuflada, w której trzymano czcionki określonego kroju pisma. Nie dziwię się więc, że do pierwszych komputerów z edytorami tekstu słowo font zostało przetłumaczone jako czcionka, bo tak było wygodniej niż „zestaw czcionek”. Z pewnością było to tłumaczenie dosłowne. Nikt nie zainteresował się jakiego słownictwa w Polsce używają ówcześni zecerzy. A jak przytoczę później w kolejnych cytatach, literatura każe twierdzić, że zecerzy słowo font zapożyczyli sobie z języka angielskiego już pod koniec XIX wieku i na początku XX wieku. Tego faktu jednak nie potwierdza np. Maciej Zarański, który prowadzi jedną z ostatnich drukarni typograficznych w Polsce.(9) Tak czy owak, font uznano za bardziej adekwatny, ponieważ określa zestaw czcionek, a nie pojedynczą czcionkę. W języku angielskim rozszerzono znaczenie tego słowa na świat cyfrowy. Co jednak też jest dalekie od precyzji. Na podstawie dzisiejszego jednego fontu komputerowego mamy dostęp do przeróżnych rozmiarów danego kroju pisma. A jak można wywnioskować z powyższych definicji font to zestaw czcionek o określonym rozmiarze. Czyli to słowo uległo ewolucji i jego znaczenie zostało nie tylko przeniesione na świat cyfrowy, ale także „pojemność” tego słowa została zwiększona jeśli pomyślimy o nim w kategorii worka, który mieści określoną liczbę metalowych tradycyjnych czcionek. Dla dopełnienia rozważań na temat fontu chciałabym przytoczyć jeszcze jedną definicję z książki Kompletny przewodnik po Typografii. Font (Kompletny przewodnik po typografii) W epoce składu ręcznego w języku angielskim fontem (który to z kolei w starofrancuskim znaczył tyle co „formatowanie” lub „odlewanie”) nazywano komplet czcionek jednej lub kilku odmian kroju jednakowego stopnia pisma. Z nadejściem ery monotypu i linotypu słowo font zaczęło oznaczać zbiór form (matryc), z których można było w razie potrzeby błyskawicznie złożyć tekst. (10) Jak wynika z powyższego cytatu, słowo font było stosowane nawet w Polsce (jeżeli wierzyć tłumaczowi książki :)) w odniesieniu do fizycznych mechanizmów służących do przenoszenia pisma na papier. Ciężko więc uznać za zasadny argument, że czcionka to element fizyczny, a font to program. Ewolucja znaczeniowa tego słowa jest wyraźna i raczej nie ma co na siłę szukać argumentów stojących za wyższością fontu nad czcionką ☺. Idąc jednak w drugą stronę, coraz częściej można zauważyć nadużywanie słowa font. Jak łatwo się domyśleć skoro czcionka jest źle, a za font nikt nie karci, to teraz na wszystkie literki wydrukowane, nie wydrukowane, projektowane, narysowane itd. mówi się font. Jest to z pewnością określenie nieprecyzyjne, a czy poprawne, czy błędne to się okaże z czasem. Czym dokładnie jest font lub czcionka komputerowa Jeżeli chcielibyśmy być precyzyjni w swojej wypowiedzi to bardzo trafnym określeniem czym jest font jest fragment z angielskiej Wikipedii. In both traditional typesetting and modern usage, the word "font" refers to the delivery mechanism of the typeface design. In traditional typesetting, the font would be made from metal or wood. Today, the font is a digital file.(11) Powyższy akapit tworzy definicję czym jest font w rozumieniu ogólnym (cyfrowym i tradycyjnym). Jest to mechanizm umożliwiający użycie zaprojektowanego kroju pisma. Czy to będzie za pośrednictwem metalowych bloczków, klisz czy programu komputerowego. W krajach anglojęzycznych mieliśmy font, my w Polsce mieliśmy zestaw czcionek. Tylko i wyłącznie tym jest font czy polskie czcionki. Mechanizmem umożliwiającym użycie kroju pisma. Czy jeżeli pomyślimy o czcionkach jako o mechanizmie, który umożliwia nam użycie kroju Times New Roman, to czy stosowanie tego słowa w kontekście komputerów może być błędem? Jaki to font? Na wszystkich grupach dla projektantów graficznych, takie pytanie pada stosunkowo często. Gdy jednak czytam literaturę traktującą o typografii, nie spotykam się ze stwierdzeniem „to jest font Helvetica” na przykład. Najczęściej możemy przeczytać to jest krój Helvetica lub po angielsku typeface Helvetica. Nie dziwię się, ponieważ nie byłoby to logiczne. Font to program komputerowy, który umożliwia użycie kroju pisma o jakiejś tam nazwie i zaprojektowanego przez kogoś. Nikt nie projektuje fontów czy czcionek. Projektowane są litery, krój pisma, znaki. Pozwolę sobie tutaj zacytować polskiego projektanta Łukasza Dziedzica, który mówi o sobie: Jestem projektantem liter. (12) Potem taki projekt liter jest upakowany w program zwany fontem. Font nie ma nazwy. To program, który ma właśnie nazwę font lub czcionka komputerowa i może być nośnikiem konkretnego projektu liter czyli kroju pisma. Należałoby więc zapytać, jaki to krój pisma? Czasami mówi się, że można zapytać jakiego fontu użyto, ale to już tak naprawdę jest skrót myślowy. Ponieważ precyzyjną odpowiedzią na to pytanie jest: „to jest font kroju pisma Helvetica". Mówimy jednak krócej: font Helvetica. Czyli konkretny font odziedziczył nazwę kroju pisma, którego jest nośnikiem. Skoro istnieje stwierdzenie font Helvetica to potem łatwo jest już zapytać jaki to font. I tak dochodzimy do sedna, czyli zmiany znaczenia słów. Myślę, że niedługo font i czcionka będzie znaczyło tyle co krój pisma. Zwłaszcza jeżeli osoby, które faktycznie eksplorują temat, nie podejmą się edukacji innych w tym zakresie. Nie jest też optymistyczny fakt, że możemy przeczytać w internetowych dyskusjach, że człowiek który pyta „jaka to czcionka” jest niedouczony (komentarze na stronie pod definicją słowa font), a sam „korektor” używa słowa font, dość nieprecyzyjnie. Angielski typeface też jest mylony z font W języku angielskim występuje ten sam problem w nomenklaturze. Jak piszą Gavin Ambrose i Paul Harris w swojej książce Typography, słowa typeface (krój pisma) i font (zestaw czcionek) używa się wymiennie jako synonimy, a nimi tak naprawdę nie są. Potwierdzają to przytoczone w książce definicje: Typeface A typeface is a collection of characters, letters, numbers, symbols, punctuation (and so on), which have the same, distinct design. Font A font (or fount) is the physical means used to create a typeface, be it computer code, lithographic film, metal or woodcut.(12) Krój pisma to kształt liter Spotkałam się ze stwierdzeniem, że krój pisma to już wydrukowany tekst o określonym rozmiarze, odstępach między znakowych itd. Nie jest to jednak prawdą. Krój pisma, czyli odpowiednik angielskiego typeface to jest po prostu projekt liter, kształt liter według jednego spójnego projektu. Każdy krój pisma może mieć swoje odmiany, grube, półgrube, pochyłe, wąskie itd. Wówczas mówimy o rodzinie krojów pisma (typeface family lub font family). Na potwierdzenie mojego rozumienia kroju pisma, przytoczę definicję z książki Kompletny przewodnik po Typografii. Projekt kształtów i proporcji wszystkich znaków danego pisma to jego krój. Projekt ten zapisywany jest w foncie, z którego program edytorski czerpie informacje potrzebne do tego, by móc przenieść krój na stronę.(14) Kolejny cytat spina całą analizę w jedną całość: Font i krój pisma to dwa najczęściej mylone ze sobą pojęcia w typografii. Krój to zbiór znaków - liter, cyfr, symboli, znaków przestankowych itd. - stworzonych by współgrać ze sobą niczym odpowiednio dobrane elementy stroju. Krój to alfabet o jednolitym rysunku. Z kolei font to nośnik zawierający informację potrzebne do odtworzenia danego kroju. Takim nośnikiem jest kod komputerowy, a niegdyś klisza fotograficzna lub czcionki.(15) Ostatnie zdanie jest w zasadzie powtórzeniem i potwierdzeniem cytatu z anglojęzycznej Wikipedii, oraz książki “Typography”. Jak widać wszystkie przytoczone źródła mają podobną definicję czym jest font w tradycyjnym i nowoczesnym znaczeniu. Producenci czcionek, a projektanci krojów To kolejna pomyłka. Nie jest to już kwestia nomenklatury, a zupełnie innego zadania. Producenci czcionek komputerowych to najczęściej firmy, które tworzą z konkretnych projektów pisma czcionki komputerowe. Zajmują się bardziej dystrybucją. Producent czcionek nie musi być projektantem, choć czasami oczywiście jest. Prawa do krojów pisma są kupowane od projektantów. Czasami oczywiście pewne kroje podobne do oryginałów stają pod znakiem zapytania. Jest to jednak osobny temat z dziedziny prawa autorskiego. Język jest żywy Na stronie która niewątpliwe jest prestiżowym projektem autorstwa wielu językoznawców, słowo czcionka jest definiowane jako krój pisma. Można to wywnioskować z przykładów połączeń. Gdzie czcionka łączy się ze słowami takimi jak: kształt, krój itd. Wprawdzie jest zaznaczone, że jest to kształt liter w druku to jednak ten niuans w końcu większości umknie. Skoro zatem to słowo nabiera takiego znaczenia to font, który jest synonimem, również. Jak wspomniałam wcześniej anglojęzyczna literatura także walczy o wyraźne rozróżnienie słowa typeface od font, co wyraźnie wynika z przytoczonych fragmentów. W literaturze traktującej o typografii znajdziemy także wzmianki o nieprecyzyjnym używaniu słowa font w interfejsie użytkownika edytorów tekstu.(16) Lista fontów, czy też czcionek ze znanych edytorów, programów graficznych, czy programów do składu dtp to tak naprawdę lista krojów pism lub typefaces. Choć rzeczywiście trudno się z tym nie zgodzić to biorąc pod uwagę w jaki sposób język jest kształtowany, próba persfazji bardziej prawidłowych form jest dość trudna. Jeżeli dane określenie się przyjmie to po prostu stanie się poprawne. Konkluzja Ewolucja języka może iść w dobrym i złym kierunku. Przez niedbalstwo i brak edukacji będziemy obserwować zubożenie języka zamiast jego wzbogacenie. Dlatego zachęcam do stosowania słów czcionka i font jako synonimy w odniesieniu do mechanizmów pozwalających na użycie danego kroju pisma. Oba zostały przeniesione ze świata analogowego do świata cyfrowego i ich etymologia jest bardzo podobna. Gdy jednak zastanawiamy się nad typografią w konkretnym składzie, wybierajmy kroje pism, pytajmy „jaki to krój pisma", a gdy zdecydujemy się na konkretny, poszukajmy fontu lub czcionki zawierającej wybrany krój w celu zainstalowania na komputerze. Inne artykuły o tematyce fontów i czcionek Na koniec chciałam jeszcze zachęcić do zapoznania się z kilkoma tekstami, które znalazłam w Internecie na temat czcionek i fontów. Nie wszystkie są potwierdzeniem mojego punktu widzenia, jednak uważam, że trzeba zapoznać się z różnym spojrzeniem na temat, aby wyrobić sobie zdanie. Czcionka font, a może krój pisma?, 2016, Czy fontami można strzelać z procy. W: „Design Extra!” nr 2/2003 (2). [dostęp: Dostępny w Internecie: Kowal P., Logo czy logotyp, font czy czcionka, 2018, Szostakiewicz E., Czcionka czy font, 2017, Twardoch A., Manifest terminologiczny, 2014, Bibliografia przedmiotowa Wielki słownik wyrazów obcych, pod red. Mirosława Bańko, Polskie Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 2005, [hasło: font]. Wielki słownik języka polskiego, pod red. Mirosława Bańko, [dostęp: hasło: czcionka]. Dostępny w Internecie: Weber A., 2015, Dostępny w Internecie: [hasło: font], Źródło: Źródło: Ambrose G., Harris P., Typography, AVA Book Production, Singapure, 2005, Źródło: Ambrose G., Harris P., Typography, AVA Book Production, 2005, s. 14. Źródło: Felici J., Kompletny przewodnik po typografii, Czysty warsztat, 2009, s. 32. Źródło: Trykozko M., Lato podbija świat, czyli jak nieudane zlecenie doprowadziło do spektakularnego sukcesu Polaka, [dostęp: Dostępny w Internecie: Typography, op. cit., Kompletny przewodnik po typografi..., op. cit. Ibidem, Ibidem, Literatura uzupełniająca o typografii Hochuli J., Detal w typografii, Kraków, 2018. H, Lentjes E., Triumf typografii, Kraków, 2017 Willberg H. P., Forssman F., Pierwsza pomoc w typografii, Gdańsk, 2015
Fot. GettyCzy zdarza Wam się bezwiednie wplatać angielskie słowa w trakcie mówienia po polsku? Czy jesteście za to krytykowani przez innych rodaków mieszkających na Wyspach? Pewna Polka rozpoczęła w mediach społecznościowych ważną debatę na temat tego, jak zmieniamy się żyjąc na obczyźnie i czy to normalne, że po wielu latach spędzonych na Wyspach przesiąkamy lokalnymi zwyczajami – także tymi w zakresie języka. Polka opisała w mediach społecznościowych swoją historię, z której wynika, że na Wyspach mieszka od kilkunastu lat, a także że angielskie słówka zaczęły jej się mylić z polskimi dopiero po tym, jak kilka lat temu wyszła za mąż za Anglika. O jej doświadczeniach możecie przeczytać poniżej:„Mieszkam w UK od 12 lat. Otaczałam się w 95% polskim towarzystwem, ale życie potoczyło się inaczej niż planowałam - rozwiodłam się, co zweryfikowało również moje wcześniejsze, polskie znajomości. No cóż - życie.. 5 lat temu weszłam w związek z (obecnie mój mąż ) cudownym Anglikiem. Siłą rzeczy zmieniłam otoczenie i środowisko, w którym wcześniej przebywałam. Mąż wciągnął mnie, że tak powiem, w swój świat rodzinny i środowiskowy. Teraz te 95% to towarzystwo anglojęzyczne. Te 5% polskiego towarzystwa również się przewija. Ale to sporadycznie. Te 5 lat codziennego obcowania z językiem angielskim sprawił, że np. gdy rozmawiam z rodziną w Polsce, braknie mi czasem danego słowa, bądź muszę się kontrolować z racji tego, że oni nie posługują się tym językiem. Natomiast będąc tutaj, rozmawiając po polsku, ponoć często w polskie zdania wtrącam angielskie słówka. Nie kontroluje tego, robię to odruchowo i nieświadomie. Ale do czego zmierzam : Jakiś czas temu spotkałam znajomą, z którą miałam spoko kontakt przed rozwodem....pogadałyśmy ok. godziny i każda poszła w swoją drogę. Niedawno spotkałam jej starszą siostrę, z którą jako tako mamy kontakt do dziś... młodsza oznajmiła starszej że: No spotkałam Kasię, trochę pogadałyśmy. Ale jesssuuuu wyszła za Angola i teraz wielka Angielka się z niej zrobiła..... bo mówi, że idzie do sklepu, bo lampkę stojącą do livingroomu chce kupić...... jakby nie mogła powiedzieć że do salonu albo carpet ma brudny i idzie płyn jakiś kupić.... jakby nie mogła powiedzieć, że dywan ma brudny, albo poczekaj wezmę tylko trolley.....jakby nie mogła powiedzieć. ... wezmę wózek.... itd... itp.... Trochę przykro mi się zrobiło, bo wciąż wewnętrznie jestem tą samą osobą....i automatycznie niektóre słowa same mi się cisną do ust.... nie zastanawiam się nad tym, po prostu mówię. Mieszkam w małej miejscowości, gdzie Polaków na jednej ręce mogę policzyć, jak to się mówi. .... Oczywiście mam polską tv, ale i tak w większości dzieci i mąż angielskie kanały oglądają. ...no ale nie o to chodzi. Jestem pewna, że nawet na tej grupie jest MNÓSTWO Osób, które również miksują zdania..... i np. w polskim zdaniu używają "garden" zamiast ogród...... itp.... itd. Czy zdarzyło Wam się, że ktoś to negatywnie skomentował? Jakie WY słowa regularnie używacie, jeśli zdarza wam się miksować?” ZOBACZ WIDEO: "Pongielski", czyli jak Polacy "kaleczą" język angielski Pod postem zaroiło się od komentarzy, w których wielu Polaków przyznało, że po latach spędzonych w UK również często miksuje oba języki. Wybraliśmy dla Was kilka najciekawszych komentarzy:„Też tak mam. Czasem angielskie określenie jakiegoś przedmiotu jest dużo prostsze, niż nasze, rodzime, np. Camera”„Jak byłam dobre kilka lat temu w USA, to strasznie mnie to raziło, wtedy nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego Polacy urodzeni jeszcze w Polsce tak fatalnie niszczą nasz język "ale mam garbage w moim car", "masz charger pożyczyć to my phone?", "ide na yard", "dziś przyjdzie plumber", "on jeździ na trucku". Dopiero po latach i mieszkaniu w UK zrozumiałam. Nie martw się, ja też często miksuję język w domu. Tutaj nie umiem tego kontrolować, bo jak opowiadam swój dzień partnerowi, to mówię w pewnych emocjach i używam słów angielskich, które są łatwiejsze niż polskie. Ale będąc w Polsce i rozmawiając z rodziną czy znajomymi tam bardzo staram się pilnować i nie raz zdarzy mi się długo zamyślić "jak to jest po polsku?”„Miksuję, ale to dlatego, że np. wolę powiedzieć, że idę na brejka jak na przerwę albo nie mogę się doczekać holideja, jak urlopu, przeklinam też po ang., bo wydaje mi się mniej wulgarnie”;„Miksujemy bo jest łatwiej. Jestem Polką w 100%, moje dzieci też. Syn nieraz mówi do mnie coś i wtrąca angielskie słówko. Kiedyś zapytałam, dlaczego, jeśli dobrze wie jak to jest po polsku, odpowiedź brzmiała tak: 'mamo bo jest prościej/ łatwiej'. Mimo wszystko zawsze proszę i powtarzam, że w domu rozmawiamy po polsku, ale ja też wtrącam angielskie słowa. Nawet już siostrę nauczyłam kilka zwrotów szczególnie "jestem busy" i "flat" jako mieszkanie”„A to ciekawe! Jesteś 5 lat z Anglikiem i zapomnieć polska mowa? Mega słabe! Znam Polaków, którzy mieszkają tutaj po 50 lat, mają żony, mężów Anglików i mówią, i piszą piękną polszczyzną. Więc te Twoje 5 lat z Anglikiem jest dla mnie śmieszne! Wygląda na to, że chciałaś zabłysnąć i dowartościować się przed koleżanką swoim angielskim i nie dziwię się jej reakcji”. Brytyjski aktor sparodiował Borisa Johnsona. Będziesz płakać ze śmiechu!A Wy co sądzicie o wplataniu angielskich słów do polskiej mowy? To element popisywania się, lenistwa czy rzeczywiście zapominania języka? Czekamy na Wasze komentarze!Redaktor serwisuZapalony wędkarz, miłośnik dobrych kryminałów i filmów science fiction. Chociaż nikt go o to nie podejrzewa – chodzi na lekcje tanga argentyńskiego. Jeśli zapytacie go o jego trzy największe pasje – odpowie: córka Magda, żona Edyta i… dziennikarstwo śledcze. Marek pochodzi ze Śląska, tam studiował historię. Dla czytelników „Polish Express” śledzi historie Polaków na Wyspach, które nierzadko kończą się w… więzieniu.[email protected]Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]
Lista angielskich słów obecnych w języku polskim jest całkiem długa. Kto z nas nie zna i nie używa „hello”, „ok”, „super”, „serial” czy „t-shirt” (?). Współczesna polszczyzna ma sporo takich zapożyczeń, które dla wielu z nas są już dziś nieodłączną częścią rzeczywistości. Patrząc na karty historii silny wpływ angielszczyzny na nasz ojczysty język zaczął się po drugiej wojnie światowej, szczególnie swoje piętno odcisnęła na terminologii naukowo-technicznej, słownictwie związanym z rozrywkami dla młodzieży (z naciskiem na muzykę), sporcie, ekonomii czy sektorze urody. Do nauki języka angielskiego jako Polacy podchodzimy różnie, ale w ostatnim czasie nie da się nie zauważyć wzrostu poziomu naszych umiejętności językowych. Wpływ na to mają nowe technologie, Internet, podróże, a także sam fakt, że młode pokolenie częściej i chętniej uczy się tego języka. Posługiwanie się językami obcymi a wykonywanie tłumaczeń z i na języki obce – w tym tłumaczenia na język angielski – to dwie różne sprawy. W tym drugim przypadku zawsze sprawy poważne powierza się profesjonalnym tłumaczom, bo dzięki ich wsparciu nasze interesy są zabezpieczone. Nie odchodźmy jednak od głównego tematu, który brzmi: angielskie słowa w języku polskim. Zaczynamy! Co to są anglicyzmy i kalki językowe? Flora Lewis powiedziała kiedyś, że „nauka nowego języka to nie tylko nauka innych słów określających te same rzeczy, to nowy sposób myślenia o różnych sprawach”. Haruki Murakami jest zdania, iż „nauka nowego języka jest jak stanie się nowym człowiekiem”. Z kolei pewne przysłowie czeskie powiada, że „iloma językami mówisz – tyle razy żyjesz. Jeśli znasz tylko jeden język, żyjesz tylko raz”. Plusów władania językami obcymi jest wiele, nikogo nie trzeba przekonywać do tego. Tym bardziej w kontekście posługiwania się angielskim, który jest współczesnym Lingua Franca. Dane Ethnologue z 2020 roku pokazują, że na całym świecie aż 1,268 mld użytkowników tego języka, co czyni go numerem jeden (wyprzedza nawet chiński!). A co to są anglicyzmy? Słownik Poprawnej Polszczyzny PWN definiuje ten termin dość zwięźle: „to zapożyczenia z języka angielskiego”. Innymi słowy mówiąc: są to wszystkie słowa, derywaty, formy fleksyjne czy związki frazeologiczne, które są zapożyczone do języka polskiego z angielszczyzny. Do jednych z najbardziej popularnych zapożyczeń z tego języka należą takie słowa jak: „czempion”, „dżinsy”, „rewolwer” czy „stres”. Z kolei kalka językowa to najprościej mówiąc tak zwana odbitka językowa, czyli dokładne przetłumaczenie wyrazy, które naśladuje strukturę obcego wyrazu za pomocą rodzimych jednostek leksykalnych. Nazywa się je również zapożyczeniami ukrytymi. Ich przykładem jest chociażby „drapacz chmur”, gdzie odpowiednik angielski to „skyscrapers”. Przeczytaj również: „Dlaczego język angielski jest najbardziej popularny na świecie?” „Tłumaczenia na angielski – jakie słowa są nadużywane?” „10 błędów native speakerów języka angielskiego” „Najbardziej potrzebne języki na rynku pracy” „Angielskie słowa nieprzetłumaczalne na polski” Anglicyzmy w języku polskim Ustaliliśmy już, że wśród polskich wyrazów można znaleźć wiele anglicyzmów. Oczywiście jeśli chodzi o zapożyczenia według kryterium pochodzenia to w polszczyźnie znaleźć można też między innymi bohemizmy, germanizmy, italianizmy, rusycyzmy czy turcyzmy. Warto zaznaczyć, że silny napływ zapożyczeń z angielskiego nastąpił po drugiej wojnie światowej. Do terminologii naukowo-technicznej weszły wówczas takie słowa jak „kompakt”, flesz”, „dubbing”, komputer” czy „trend”. W słownictwie sportowym pojawił się zaś „bekhend”, „champion”, „derby”, „doping”, „lider”, „mecz”, „outsider” czy „walkower”. Słownik Poprawnej Polszczyzny PWN podaje, że w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych można było zaobserwować napływ słownictwa bezpośrednio związanego z sektorem rozrywek dla młodzieży, z naciskiem na muzykę. To właśnie w tym czasie angielszczyzna przemyciła do naszego ojczystego języka wiele dziś popularnych słów, w tym między innymi „country”, „disco”, „playback”, „popular”, „singiel” czy „song”. To właśnie w tym czasie pojawiły się w polskim „dżinsy”. Dziś, szczególnie najmłodszym Polkom i Polakom, trudno wyobrazić sobie polski bez tych słów. Wiele z nich choć są obce można powiedzieć, że traktujemy je jak „swoje”. Językoznawcy zwracają jednak uwagę, że w trosce o polszczyznę warto i należy stosować te wszystkie zapożyczenia z umiarem. Słowa zapożyczone z języka angielskiego Język potoczny i oficjalny pełen jest zapożyczeń z angielskiego. W polskim można znaleźć liczne przykłady, gdzie słówko wygląda jak polskie słowa, ale ma zupełnie inne znaczenie. Czasem może coś brzmieć znajomo, pisownia być też podobna, ale okazuje się, że odpowiednik angielski danego słowa czy wyrażenia jest inny. Wśród użytkowników języka polskiego, którzy uczą się lub potrafią mówić po angielsku można czasem więc zaobserwować związane z tym wpadki. Jeśli więc uczysz się angielskiego lub już się nim w miarę sprawnie posługujesz i chcesz być świadomym użytkownikiem tego języka polskiego spójrz na przygotowany przez nas wybór anglicyzmów, które na stałe zagościły w polszczyźnie. Oto one! Słownictwo związane z oprogramowaniem i pracą komputerów: „basic”, „bajt”, „serwer”, „streamer”. Terminy sportowe: „skating”, „surf’, „skateboard”, „windsurfing”. Słówka z muzyki rozrywkowej: „stereo”, „breakdance”, „clip”, „dance”, „fan”, „hard rock”, „raper”, „soul”, „techno”. Terminologia ekonomiczna: „biznes”, „biznesman” czy „bizneswoman”, „boss”, „dealer”, „leasing”, „sponsor”. Uroda, zabiegi kosmetyczne i gimnastyka: „aerobik”, „jogging”, „lifting”, „make-up”, „peeling”. Nazwy odzieży: „body”, „t-shirt”, „legginsy”, „wadery”. Życie codzienne: „family shop”, „market”, „supermarket”, „dip”, „fast food”, „grill”, „hamburger”, „hot dog”, „lunch”, „sandwich”, „tost”, „happy end”. Wyrazy i wyrażenia typowe dla różnych środowisk: „high life”, „living-room”, „playboy”, „establishment”, „bukować”. To już wszystko? Nie. Mamy w polskim kalki tradycyjne, na przykład „teeanger” – „nastolatek” czy „numer jeden na świecie” (zamiast „najlepszy, najważniejszy”), gdzie angielski odpowiednik to „number one over the world”. Występują też w polszczyźnie kalki semantyczne typu „promocja” – w znaczeniu promowania czy propagowania czegoś, „generacja” – jako typ czy rodzaj lub „kreować” – w znaczeniu tworzyć. Słownictwo polskie to także cytaty-wtręty angielskie. Jakie są tu ich przykłady? Chociażby „bye-bye”, „love story”, „okay”, „hey” czy „sorry”. Przeniknęły też skróty z angielszczyzny. Niech za przykład posłużą nam „hi-fi” – to polski odpowiednik angielskiego „high fidelity”, świetnie znany każdemu z nas „PIT” (pod tym skrótem kryje się „Personal Income Tax”) czy „VIP” („very important person”). A Ty co dorzuciłbyś do tej listy? Dlaczego warto się nauczyć najczęściej używanych słów w języku angielskim? A dlaczego warto się uczyć angielskiego? Czy nauczenie się najczęściej używanych słów w języku angielskim przekłada się na umiejętności językowe? Nauka innego języka to wymowa, słownictwo, gramatyka, zgłębianie różnych aspektów kultury. Frank Smith powiedział kiedyś: „znajomość jednego języka stawia cię w korytarzu życia. Dwa języki otwierają wszystkie drzwi na twojej drodze”. Lista korzyści jest długa. Chcesz ją poznać? Jest to język przydatny w pracy i karierze zawodowej. Dodać należy, że badania pokazują też jasno: znajomość języków obcych przekłada się na nasze wynagrodzenie. Zresztą samo władanie językami sprawia, iż łatwiej dostać lepszą pracę, wyjechać na dobrze płatny kontrakt zagraniczny czy uczestniczyć w jakiejś międzynarodowej konferencji lub warsztatach. Co jeszcze? Uczniowie i studenci mogą korzystać z możliwości edukacji poza granicami kraju. Dochodzi do tego możliwość czytania pisarzy i poetów oryginalne czy słuchania ze zrozumieniem piosenek ulubionych muzyków. To także bycie bliżej kultury, mniej barier, więcej informacji z pierwszej ręki. Czy jest jeszcze coś? A na dokładkę nie można zapomnieć o tym, że nauka angielskiego i w ogóle nauka języków obcych bardzo pozytywnie wpływa na pracę mózgu. Nie wierzysz? Poczytaj badania naukowe! Z kolei odpowiadając na drugie pytanie brzmiące: dlaczego warto się nauczyć najczęściej używanych słów w języku angielskim? Jeśli zaczynasz swoją przygodę z tym językiem obcym na pewno poznanie takich słów pozwoli Ci szybciej i sprawniej się komunikować z innymi. Jakby nie patrzeć do porozumienia się z użytkownikiem ojczystym angielskiego nie potrzebujesz kwiecistych słów używanych przez Szekspira w jego dziełach czy terminologii rodem z żargonu prawników. Tu niezbędne są praktyczne słówka, których znajomość pomoże Ci porozmawiać z kimś, zapytać się o drogę, odnaleźć się na lotnisku, poczuć swobodę w podróży. Bo w nauce języków obcych w końcu zawsze idzie o to, aby z ich pomocą komunikować się z innymi ludźmi.
Fot. GettyPopularny vloger Dave z Ameryki zrobił zestawienie ośmiu słów, które jego zdaniem... nie istnieją w języku angielskim. Zgadzacie się z jego opinią?Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, że w języku polskim istnieją słowa charakterystyczne tylko dla Polaków? Słowa typowe tylko i wyłącznie dla ich stylu życia, zwyczajów kulinarnych, obrzędów, kultury, sposobu spędzania wolnego czasu? Jeśli nie, to oglądnijcie najnowszy filmik przygotowany przez popularnego vlogera Dave'a z Ameryki i zobaczcie, czy się z nim zgadzacie!Osiem polskich słów, które nie mają odpowiednika w języku angielskim1. Rosół - Słowo rosół jest bardzo ważne dla Polaków – mówi Dave, i w zasadzie trudno się z nim nie zgodzić. Tak jak z tym, że rosół stanowi w Polsce bazę dla wielu zup, a zupy to przecież... prawdziwy polski hit kulinarny. 2. Jarzyna Dla większości Polaków słowo „jarzyna” oznacza po prostu włoszczyznę (stąd też „jarzynową” nazywamy sałatkę przygotowaną na bazie rozgotowanych warzyw wchodzących w skład włoszczyzny). Ale Dave'owi słowo „jarzyna” nastręcza wielu problemów – w końcu jarzyna to to samo co warzywa, więc po co używać dwóch słów na określenie tej samej grupy produktów?3. Wigilia - To jest bardzo specyficzne słowo – mówi Dave i tłumaczy, że choć po angielsku istnieje odpowiednik Wigilii - Christmas Eve, to de facto jest to coś innego. Słowo „Eve” (skrót od „Evening”) funkcjonuje też bowiem w innych określeniach, takich jak np. „New Year's Eve”.4. Wada wzroku To słowo wyraźnie porusza Dave'a, ponieważ jest mocno pejoratywne. - My tego słowa nie używamy w taki sposób (…) Jaką masz wadę [ang. defect/malfunction – W tym przypadku po angielsku byśmy tego tak nie powiedzieli (…) My byśmy powiedzieli po angielsku: What is your prescription? Dosłownie to znaczy: Jaką masz receptę? - mówi przegap: „Wielka Angielka się z niej zrobiła” - Polka skarży się, że jest krytykowana za wplatanie angielskich słów do języka polskiego5. Działka - My nie mamy takich rzeczy To jest takie bardzo polskie – zaznacza Dave i tłumaczy, że po angielsku mógłby znaleźć odpowiednik działki - „piece of land”, ale, że... to nie byłoby już to Pieczarki/Grzyby– Nikt w Stanach nie je grzybów – twierdzi Dave i dodaje, że Amerykanie znają w zasadzie tylko pieczarki. Stąd też grzyby i pieczarki to dla nich jedno i to Policja zarekwirowała blisko 350 000 zużytych prezerwatyw! Były wyparzane i sprzedawane jako NOWE7. Znicz - Ja nawet nie wiem, czy kiedykolwiek widziałem znicze w Stanach. Po angielsku to są 'świece cmentarne' – mówi Dave i przytacza historię, w której użył kiedyś w Polsce niewłaściwego określenia na znicz. - Poważnie, to jest takie ważne w Polsce, że ludzie muszą mieć słowo na to? - zapytuje Amerykanin, który do USA wyjechał z Polski w wieku 5 Upał Upał to oczywiście słowo, które jak najbardziej w języku angielskim istnieje. Problem polega jednak na tym, że... w Polsce i niektórych częściach USA oznacza ono zupełnie co innego. Dave śmieje się nieco z Polaków, którzy o upale zaczynają mówić, gdy słupki rtęci wskazują 19 st. C. Redaktor serwisuZapalony wędkarz, miłośnik dobrych kryminałów i filmów science fiction. Chociaż nikt go o to nie podejrzewa – chodzi na lekcje tanga argentyńskiego. Jeśli zapytacie go o jego trzy największe pasje – odpowie: córka Magda, żona Edyta i… dziennikarstwo śledcze. Marek pochodzi ze Śląska, tam studiował historię. Dla czytelników „Polish Express” śledzi historie Polaków na Wyspach, które nierzadko kończą się w… więzieniu.[email protected]Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]
Język to system budowania wypowiedzi, który nieustannie ewoluuje. Rzadko używany potrafi całkowicie zaniknąć, a w przypadku mieszania się ze sobą ludzi posługujących się różnymi językami kody wypowiedzi wzbogacają się o wyrazy i określenia obcego pochodzenia. W języku polskim mamy zapożyczenia pochodzące z Niemiec, Czech, Łaciny czy Rosji. Ale także polszczyzna odcisnęła trwałe piętno w innych językach świata. Zobacz również: Polskie słowa, które w innych krajach mają przewrotne (lub obraźliwe!) znaczenie Chociaż od krajów, w których oficjalnym językiem jest angielski dzielą nas setki, a nawet tysiące kilometrów, niektóre wyrazy polskiego pochodzenia na stałe weszła do angielszczyzny. Są tak popularne, że English speakerzy posługują się nimi na co dzień. Jakie polskie słowa są obecne w języku angielskim? Babka Popularne ciasto, uwielbiane przez Polaków zwłaszcza w okresie wielkanocnym, znalazło swoje stało miejsce w angielszczyźnie. Z kolei “baba” to dla Anglików i Amerykanów pejoratywne określenie starszej kobiety. Bigos Każdy English speaker doskonale wie, czym jest bigos, czyli jedna z tradycyjnych polskich potraw. Przeważnie Anglicy i Amerykanie wiedzą, czym jest bigos tylko w teorii – to danie raczej nie jest doceniane na Zachód od naszego kraju. Czech Określenie naszych południowych sąsiadów w języku angielskim wywodzi się właśnie z polszczyzny, a nie od najbardziej zainteresowanych, czyli Czechów. Gherkin To określenie mniejszej odmiany popularnego w Polsce warzywa, czyli ogórka. Do języka angielskiego weszło nie bezpośrednio z polszczyzny, ponieważ słowo “ogórek” wywodzi się z Greki. Fot. iStock Kielbasa Chociaż w języku angielskim istnieje słowo określające “zmielone mięso o podłużnym kształcie”, osoby posługujące się tym językiem często mówią o tej potrawie po prostu “kielbasa”, zamieniając nasze “ł” na “l” bez charakterystycznego “ogonka”. Ogonek A skoro o “ogonkach” mowa... To kolejne słowo, które na stałe przenikło do angielszczyzny. Oznacza ni mniej, ni więcej tylko charakterystyczny dla naszego języka znak diakrytyczny. “Ogonki” występują w takich literach polskiego alfabetu, jak ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ź oraz ż. Paczki Brak “ogonka” sugeruje tajemnicze pakunki, ale chodzi po prostu o nasz polski przysmak, czyli pączki. Wprawdzie Amerykanie i Anglicy mają swoją własną odmianę takich słodkości, czyli donuty (donuts, doughnuts), ale na hasło “paczki” od razu stają im przed oczami nasze wypieki wypełnione masą różaną albo dżemem. Pierogi(s) W przeciwieństwie do bigosu, pierogi to polski specjał kulinarny, za którym osoby posługujące się językiem angielskim wprost przepadają. Używają tego określenia, chociaż w angielszczyźnie funkcjonuje słowo “dumplings”, oznaczające właśnie pierogi. Zobacz również: Obcokrajowcy naśmiewają się ze stylu Polek. Wymienili ciuchy, po których zawsze nas rozpoznają Fot. iStock Polack W języku angielskim takim mianem niegdyś określało się po prostu polskiego obywatela. Niestety obecnie ten wyraz, wywodzący się od słowa “Polak” ma raczej pejoratywne znaczenie i jest używane przez osoby przejawiające odczucia polonofobiczne. Schav To słowo może też występować jako shchav, shav albo shtshav, a oznacza zupę szczawiową. Sejm Nazwa polskiego parlamentu znajduje się w angielskich słownikach w takim samym kontekście, co w polszczyźnie. Spruce Geneza tego słowa jest bardzo ciekawa. W XIV wieku z Prus Królewskich, będących prowincją naszego kraju, codziennie wypływały kolejne ładunki drzew świerkowych. Towar sprzedawano na Wyspach Brytyjskich, gdzie cięto go w deski i używano do budowy statków. Anglicy, wielokrotnie słysząc, że drewno pochodzi “z Prus”, nazywali je po prostu “spruce”. Zostało tak do dziś i obecnie słowo to oznacza “świerk”. Fot. iStock Zloty Polska waluta z charakterystycznym orzełkiem znalazła swoje miejsce w angielszczyźnie i oznacza po prostu naszą jednostkę monetarną. Zobacz również: Polskie imiona, które bawią obcokrajowców. Nie kryją zdziwienia, kiedy je słyszą
angielskie słowa używane w polsce zamiast polskich słów